Interpretacje

Macaroni Tomato

Wojciech Szarski w jego butiku Macaroni Tomato
Wojciech Szarski w jego butiku Macaroni Tomato Fot: Michał Murawski/ishootmusic
Jako Wojciech Szarski, reżyser z wykształcenia, pracował jako scenarzysta (m.in. serialu „Hotel 52”). Jako Macaroni Tomato, pisze bloga z bardzo praktycznymi i bardzo stylowymi poradami. Prowadzi też ekskluzywny butik, do którego zaprosił nas na wspólną z marką Levi’s® 501® sesję zdjęciową.

Wychowany w Krynicy Górskiej i Krakowie, od paru lat mieszka w Warszawie, którą uwielbia, bo to miasto, które ciągle się formuje i po prostu żyje. Przeprowadził się tu ze względu na pracę. Przez lata żył z pisania dla telewizji, choć na katowickiej filmówce skończył reżyserię. – Okazało się jednak, że to zdecydowanie nie mój świat i zaraz po studiach zająłem się pisaniem – opowiada nam Wojciech Szarski. Odkąd z Tatianą Hrechorowicz otworzył butik, nie zajmuje się już scenopisarstwem. Miło je jednak wspomina: – Tak, to była ogromna satysfakcja widzieć swój tekst na ekranie. Oczywiście też duże nerwy i ciągłe zastanawianie się, jak teraz napisałbym tę scenę, co bym w niej zmienił – komentuje. Z dawnych zawodowych przyzwyczajeń zostało mu namiętne oglądanie filmów i amerykańskich produkcji telewizyjnych. Oczywiście, jeśli ma na to czas, bo odkąd założył swój blog, sprawy potoczyły się dość szybko.



Macaroni Tomato to blog o klasycznej męskiej elegancji. Znajdziecie tam inspirujące zdjęcia, relacje z wizyt w warszawskich sklepach, zakładach krawieckich i szewskich, oraz proste porady, które pomogą każdemu facetowi ogarnąć swoją garderobę. – Blog zaczął się właściwie jako hobby, rodzaj pamiętnika, dziennika poszukiwania własnego stylu, miejsca, gdzie zapisuję swoje spostrzeżenia, układam to, czego się dowiedziałem – opowiada nam Wojtek. Po przekroczeniu trzydziestki uznał, że nie wypada mu już chodzić w podkoszulkach i czapkach z daszkiem. Poza tym w związku ze swoją pracą, zaczął bywać na premierach filmowych i innych branżowych imprezach, na które jako scenarzysta był zapraszany. Poczuł potrzebę posiadania porządnego garnituru. I tu zaczęły się schody – nie mógł takiego znaleźć. Zdecydował więc, że trzeba go uszyć. Ale zanim się do tego zabrał, zaczął się doszkalać. A to, czego się dowiadywał, spisywał. Tak właśnie powstawał blog. – To, że stał się popularny, było i czasem ciągle jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem - twierdzi.

Czytaj też: KONKURS - Levi’s® świętuje 140-te urodziny modelu 501®


Okazuje się, że Polacy potrzebują bardzo konkretnych porad dotyczących ubrania, że sztuka ubioru, dbałość o styl to rzeczy, którymi, z oczywistych powodów, mało kto przez lata zawracał sobie głowę. To jest rodzaj wiedzy, która po prostu w Polsce wyparowała, nie było na nią zapotrzebowania i teraz to zapotrzebowanie wraca – tłumaczy swoją popularność Szarski. Wśród czytelników wyróżnia dwie kategorie. – Pierwsza, to teoretycy – opowiada w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”. – Traktują ubranie tak, jak facet traktuje każde hobby, czyli lubują się w szczegółach technicznych. Ubranie jest dla nich jak samochód, w którym rozkręcają kolejne śrubki, żeby zbadać, jak to działa. Drugi typ to praktycy. Szukają swojego stylu i z bloga czerpią inspirację. Na forum są zdecydowanie mniej aktywni – kontynuuje. Tych drugich poznał dopiero, gdy otworzył sklep. Teraz, razem ze wspólniczką Tatianą Hrechorowicz, skupia się na rozwoju marki. – Chcemy dać naszym klientom nie tylko styl, ale też wiedzę. Nadszedł czas, że polski mężczyzna zaczyna się sobie przyglądać i mówi – kurcze, czas coś ze sobą zrobić. Chcemy mu w tym pomóc.

W naszej sesji Macaroni Tomato wystąpił w klasycznych 501-kach. – Mam użytkowy stosunek do ubrań. Nie cackam się z nimi, bo dobre ubrania ładnie się starzeją. Jasnoniebieskie Levi’s® 501®, odpowiednio wytarte, szyte z grubej bawełny, z nitami, to dla mnie ikona. Spodnie symbol. Wybrałem je, bo mają podwyższony stan, a ja nie lubię jak koszula wychodzi mi ze spodni. Podoba mi się ich zwykły, klasyczny kolor i materiał – komentuje. Ale ma też swoje przyzwyczajenia dotyczące spodni, dlatego 501-ki dopasował do swoich wymagań: wystarczyło podwinąć mankiety, by spodnie stały się bardziej dopasowane do jego stylu.

FOTO: Michał Murawski
STYLIZACJA: Wojciech Szarski
MAKIJAŻ: Magdalena Dziewiątkowska
PRODUKCJA: Zuzanna Partyka, Tamara Przystasz natemat.pl